Upolitycznianie Polskiego Związku Łowieckiego

powrót

Szanowne Koleżanki

Szanowni Koledzy

Szanowni Państwo,

 

Polski Związek Łowiecki jest organizacją społeczną, która swoje działania opiera o nieodpłatne zaangażowanie swoich członków. W 95-letniej historii Zrzeszenia kluczowym elementem była pracą członków na rzecz tej Organizacji i jej niezależny charakter. Polski Związek Łowiecki wykonuje politykę Państwa w zakres prowadzenia gospodarki łowieckiej ale nie otrzymuje z tego tytułu żadnego wsparcia ze środków budżetu Państwa.

Władze Polskiego Związku Łowieckiego pochodzą z legalnych i demokratycznych wyborów z pośród członków tej organizacji dlatego też jako Polski Związek Łowiecki nie możemy zgodzić się z propozycjami Ministra Środowiska upolityczniającymi organy Zrzeszenia poprzez ich powoływanie.

Wprowadzenie zmian w ustawie Prawo łowieckie polegające na upolitycznianiu Polskiego Związku Łowieckiego poprzez powoływanie przez Ministra Środowiska Łowczego Krajowego oraz łowczych okręgowych przez Łowczego Krajowego doprowadzą do upadku Polskiego Modelu Łowiectwa. Konsekwencję zmian będą dotykać także Koła łowieckie, które najpóźniej w marcu 2020 roku stracą dotychczasowe obwody łowieckie. Nowi wskazani przez Ministra Środowiska łowczowie okręgowi będą wskazywać nowych dzierżawców obwodów (bez prawa pierwszeństwa dzierżawy) – co powoduje, że nie ma żadnej gwarancji, że koła będą mogły dalej dzierżawić te obwody.

W przedłożonych propozycjach zostaje całkowicie zmarginalizowana strona społeczna poprzez likwidację okręgowych rad łowieckich, komisji problemowych oraz wpływie czynnika społecznego na kontrolę działań Zarządu Głównego PZŁ oraz zarządów okręgowych. Zgodnie z obecnymi przepisami Okręgowa Rada Łowiecka mogła odwołać łowczego okręgowego, obecnie nikt ze strony społecznej nie będzie miał żadnego wpływu na organy PZŁ. Podejmowane działania przez nadawane struktury mogą mieć charakter polityczny i być podyktowane realizacją interesów partyjnych rządzącej w danym okresie partii politycznej, a nie dobrem organizacji społecznej.

Majątek organizacji społecznej pochodzący ze składek członków zarządzany będzie przez działaczy politycznych a nie wybranych demokratycznie i kontrolowanych przez członków myśliwych. Niewłaściwe zarządzenie powyższym majątkiem może doprowadzić do znacznego wzrostu składek członkowskich aby utrzymać pseudo państwowy aparat administracyjny, nad którym nikt z członków PZŁ nie będzie sprawował społecznego nadzoru.

Pozostaje także pytanie co z Polskim Związkiem Łowieckim w momencie wygrania wyborów przez partie polityczną, która jest programowo przeciwna łowiectwo.

Dlatego też Polski Związek Łowiecki jest przeciwko upolitycznieniu organów Zrzeszenia i apeluje do członków o poparcie działań, które nie dopuszczą do zatracenia społecznego charakteru tej Organizacji o 95 letniej tradycji.

Komentarze: 5

  • stary mysliwy
    Bardzo trafny artykół. Dokonując zmian w prawie łowieckim chodziło jedynie o zniszczenie PZŁ.Wróciliśmy do lat 50 i 60 tych.Jestem pewny że nic się nie zmieni w zakresie tzw. uzdrowienia związku a śmiem twierdzić,że będzie jeszcze gorzej.Koniec z demokracją.2018-08-08 12:21
  • Zenon Mikołajczyk
    Obawa o stołki? Rozumiemy. Był czas na działanie -nie wykorzystaliście tego. Do zadań Centrali i okręgów nie należało jedynie branie pieniedzy i obdarowywanie swoich kolegów medalami. Przepraszam zapomnialem - jeszcze polowania dla swoich w OHZ.
    Panom już dziękujemy
    Zenon2018-02-03 05:38
  • Mirosław Mąciwoda
    Odezwa bardzo dobra i wszyscy którym jest bliskie polskie łowiectwo zrozumieją ją i dadzą wyraz swojego niezadowolenia w masowym uczestnictwie w dniu 2 lutego w Stolicy. Gorzej z tym, który potrafi tylko bruździć i szukać dziury w całym, procesować się z każdym, kto ma inne zdanie i być największym wichrzycielem na przestrzeni działalności PZŁ. Ten nie zrozumie nic, bo najważniejsza jest jego prawda, czyli w myśl zasady" po mnie choćby zgliszcza" od lat skrupulatnie działa tak, aby te zgliszcza polskiego łowiectwa ziściły się. Pod płaszczykiem walki o dobro polskiego łowiectwa załatwia swoje prywatne animozje i co najgorsza uważa się za przykładnego myśliwego. Walczy z "komuchami" a sam dzielnie służył totalitaryzmowi w szeregach armii pod przywództwem radzieckim. Obłuda i zwykłe awanturnictwo to podstawowe cechy tego terytorialnego wirażki. Kto to taki??? Każdy polski myśliwy wie o kogo chodzi...2018-02-01 14:11
  • T
    gdzie, kto, jak?
    jakies plany?2018-01-31 21:47
  • Michał Lichowid
    Autorzy powyższego tekstu straszą. Mnie myśliwemu, jestem członkiem PZŁ ponad 10 lat. Bardzo podoba się pomysł zwiększenia nadzoru nad działalnością organizacji łowieckich. Poprę każde działanie zmierzające do poprawy warunków bytowania zwierząt dziko żyjących i racjonalnego gospodarowania ich populacjami. Uważam, że PZŁ jest organizacją skompromitowaną, relacje z rolnikami i leśnikami jako tymi którzy działają w tej samej sferze należy pracą u podstaw poprawić. Jeśli jest wola polityczna działania w tym kierunku to ją popieram. Za PZŁ i jego książętami łezki nie uronię. Darz Bór2018-01-31 13:01

Napisz komentarz

Dołącz do nas